niedziela, 28 sierpnia 2011

Mini bar, który został zamknięty


i przeniesiony, podobno do Piotrowic, ale ostatnio widuję jego właścicielkę kręcącą się w pobliżu
Teraz się dowiedzialam, ze nadal jest na Panewnickiej i dlatego ją często widuję.
Zdjęcia z 2007 na krótko przed moim wypadem do Anglii, czyli gdzieś pod koniec sierpnia
Telefonów komórkowych już nie ma, potem kiosk stał dłuuuugo pusty.
Teraz można kupić 'ubrania'.








1 komentarz:

  1. Mini bar w którym szanowna autorka lat kilka później będzie konsumować zapiekankę przy okazji strzelając jej fotki :) Przechodzę obok tego cuda dosyć często i powiem Ci, że współcześni właściciele od kilku dni strzelili sobie przed wejściem... poemat na swoją cześć. Coś w stylu "Litwo, ojczyzno moja, nasze zapiekanki są jak na Wilii wianki ":))

    OdpowiedzUsuń